Secesja, która jeszcze kilka lat wcześniej cieszyła się ogromną popularnością, w latach 20. XX wieku stała się synonimem kiczu. Paul Morand, francuski autor znany ze swojego eleganckiego, erudycyjnego stylu, pisał o niej wyjątkowo bezlitośnie: „Nigdy smak nie upadł tak nisko. Płynąca z Wiednia fala błędu zalewa Europę, oznaczając być może jej zmierzch. Jest to letarg, omdlenie”.
Wiedeńska fala nie ominęła Czech. Zwiedzając Pragę, trudno przeoczyć żółtą fasadę Grand Hotel Europa, pokrytą bogatymi zdobieniami czy witraże w katedrze Świętego Wita, zaprojektowane przez Alfonsa Muchę. Roślinne ornamenty, arabeski, bizantyńskie motywy i estetyka belle époque tworzyły pejzaż miasta. A jednak Czesi bardzo prędko zapomnieli o anachronicznych wzorcach piękna i docenili nowe nurty w sztuce, architekturze i wzornictwie.
| fot. františek dritkol |
To właśnie w drugiej dekadzie ubiegłego wieku największą sławą cieszył się František Drtikol, czeski fotograf, którego sztuka wspierała się na filarach ekspresjonizmu i kubizmu. W tym samym czasie powstały także dwie najbardziej rozpoznawalne modernistyczne wille w Czechach – willa Tugendhatów, zaprojektowana przez Ludwiga Miesa van der Rohego, i willa Müllerów, stworzona przez Adolfa Loosa – a w latach 1928-1932 w podobnym stylu wzniesione zostało osiedle Baba, za którego projekt odpowiedzialny był Pavel Janák. Moderniści stawiali nacisk na prostotę, funkcjonalność i wysoką jakość materiałów. Inspirowali się przy tym współczesną sztuką, między innymi holenderskim De Stijl czy rosyjskim konstruktywizmem, które ogołacały rzeczywistość ze zbędnych elementów na drodze do jej esencji. Sam van der Rohe zwykł powtarzać, że „mniej znaczy więcej”.
| willa tugendhatów w brnie |
| WILLA TUGENDHATÓW W BRNIE |
Estetyka i filozofia modernizmu do dziś odbijają się echem w gmachu czeskiej kultury. Świadectwa tych inspiracji odnaleźć można nawet w świecie zapachów. Pigmentarium, praska marka parfum, założona w 2018 roku przez Tomáša Rica i Jakuba Hiermanna, silnie nawiązuje do osiągnięć nurtu nowoczesności – korzysta z nich zarówno w identyfikacji wizualnej, jak i komunikacji medialnej czy podczas sesji fotograficznych.
Design opakowań Pigmentarium silnie nawiązuje do architektury modernistycznych willi, a logo marki stworzone zostało fontem, który pojawia się na czeskich banknotach. Wszystkie zapachy Pigmentarium noszą ponadto łacińskie nazwy, ponieważ na wielu historycznych praskich budynkach pojawiają się zapisy w tym języku. Ale na tym inspiracje wcale się nie kończą. Same zapachy również opowiadają historię czeskiej stolicy sprzed stu lat.
| Willa Müllerów w Pradze |
| TWilla Müllerów w Pradze |
| Willa Müllerów w Pradze |
Ad Libitum to oda do Pragi, a zarazem wyjątkowa szyprowa kompozycja, w której świeże, cytrusowe nuty łączą się z ziemistymi akordami paczuli i dębowego mchu. Wyrazista, ale minimalistyczna, wyraża ducha czeskiej architektury lat 20. Cytrusy królują także w Paradiso, świeżym, letnim zapachu, który doskonale oddaje atmosferę ciepłego dnia nad basenem, położonym na tyłach willi van der Rohego.
Do czeskiej kinematografii tego okresu nawiązuje z kolei zapach Erotikon, który powstał z inspiracji filmem Gustava Machatego o tej samej nazwie. Nakręcony w 1929 roku, obraz Machatego uchodził za dzieło wyjątkowo prowokacyjne, a nawet bulwersujące. Nieco bardziej wrażeniowy wydaje się zapach Murmur, który otula nutami ambry, róży, oudu, santalu i piżma i przywodzi na myśl miłosne uniesienia. Sesja fotograficzna, która powstała na potrzebę jego promocji, została wyprodukowana w apartamentach, zaprojektowanych przez Adolfa Loosa.
| perfumy pigmentarium |
| ad libitum |
Azabache to zaś jedyne perfumy Pigmentarium, które nie nawiązują bezpośrednio do czeskiej kultury. Różano-kadzidlany zapach powstał we współpracy artystycznej z hiszpańskim projektantem mody, Arturem Obegerem. Ciemny, obsydianowy flakon przywodzi na myśl głębię nocy i melancholijny nastrój, który często towarzyszy nam po zmierzchu.
Zachowanie pamięci o czeskim modernizmie to niewątpliwie misja Pigmentarium. Marka dba jednak nie tylko o przeszłość sztuki, ale także o to, by aktywnie wspierać współczesnych artystów. Tomáš i Jakub zaprosili do współpracy między innymi rzeźbiarkę Terezę Štětinovą, która zaprojektowała dla Pigmentarium drewniane podstawki na kadzidła, a także szereg instalacji artystycznych, które towarzyszyły prezentacji zapachów Murmur i Azabache. Marka podjęła współpracę także z Danielem Pirščem, który stworzył dla niej „ołtarz” na kadzidło – wyjątkowy porcelanowy obiekt, w którym piękno spotyka się z funkcjonalnością, zupełnie tak, jak w projektach czeskich modernistów.